Zaczęło się od planów odnowienia prezbiterium, skończyło na kompleksowej renowacji niemal całego wnętrza. Po trzech miesiącach intensywnych prac remont zabytkowego kościoła pw. św. Marcina w Krempachach dobiegł końca. Koszt przedsięwzięcia wyniósł około 520 tys. zł, a jego efekty są znacznie większe, niż pierwotnie zakładano.
Prace rozpoczęły się w maju. Początkowo parafia miała pozwolenie jedynie na remont prezbiterium, a odnowienie nawy, kaplicy i babińców planowano na kolejne lata. Przewodniczący Rady Parafialnej Józef Pietraszek uznał jednak, że takie rozwiązanie byłoby niegospodarne. Kolejny etap oznaczałby bowiem ponowne przenoszenie nabożeństw do kościoła św. Walentego, stawianie rusztowań, demontaż wyposażenia i sprzątanie. Zaczął więc przekonywać Antoniego Guzika, właściciela firmy wykonującej renowację, by wszystkie prace przeprowadzić za jednym razem.
Potrzebna była jednak zgoda konserwatora zabytków. Po wizycie Anny Piwowarczyk z nowotarskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków parafia otrzymała pozytywną opinię i można było rozszerzyć zakres robót.
Zrobili więcej, niż musieli
Dziś Józef Pietraszek z ogromnym uznaniem mówi o ekipie Antoniego Guzika. – Trafiliśmy na super ludzi. Tu nawet mało sprzątaczki sprzątały, taki porządek po sobie zostawili! – podkreśla.
Wykonawcy zrobili przy tym znacznie więcej, niż przewidywała umowa. Skuli stare tynki od filarów w kierunku chóru do wysokości około metra, zajęli się przestrzenią pod chórem, wypiaskowali kamienne portale przy drzwiach i uzupełnili znajdujące się w nich ubytki. Wyczyścili także chrzcielnicę i kropielnicę oraz naprawili dziury przy drewnianych siedzeniach w babińcu.
W babińcu i przy tzw. chłopskiej furtce wykonano również nawiew i wywiew, by poprawić cyrkulację powietrza i ograniczyć wilgoć. Otwory wentylacyjne w całym kościele wywiercił Krystian Bratkowski.
– Tyle dziur było, a oni wszystko podorabiali. Byli bardzo dokładni. Maleńkimi pędzelkami odświeżali malowidła na sklepieniu i ścianach, gzymsy uzupełniali precyzyjnymi narzędziami. Jestem pod wrażeniem ich profesjonalizmu i zaangażowania – mówi przewodniczący Rady Parafialnej.
Przy renowacji pracowali Jerzy Płaza, Mirosław Kafel i Piotr Cieślik – absolwenci Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie – oraz bracia z Niedzicy Jan i Robert Wnętrzak. Dla ekipy Antoniego Guzika krempaska świątynia była już około 40. kościołem, przy którym pracowała.
520 tys. zł i ogromna pomoc parafian
Całość prac kosztowała około 520 tys. zł. Renowacja prezbiterium pochłonęła 162 950 zł, natomiast około 357 tys. zł kosztowało odnowienie pozostałej części kościoła. Parafia otrzymała na tę inwestycję 80 tys. zł dotacji. Resztę pokryto ze środków Rady Parafialnej oraz dzięki ofiarności mieszkańców. Kiedy w trakcie prac okazało się, że pieniędzy może zabraknąć, Józef Pietraszek zwrócił się z apelem o pomoc. Odpowiedziało około 80 osób, przekazując łącznie około 70 tys. zł i 2100 dolarów. – Jestem wszystkim bardzo wdzięczny – podkreśla.
Remont to jednak nie tylko pieniądze. Przy przedsięwzięciu społecznie pracowało wiele osób. Rusztowania budowali Julian Łukasz, Adam Gryguś, Bogdan Gryguś, Ryszard Zygmund, Jan Bizub, Marian Pająk, Jan Kaczmarczyk, sam Józef Pietraszek i kościelny Walenty Brzyzek. Julian Łukasz bezpłatnie użyczył też całego potrzebnego na rusztowania materiału.
O dokumentację, pozwolenia i zgłoszenia zabiegali Karol Paluch i Józef Pietraszek, natomiast Szymon Bizub, Bogdan Gryguś i Walenty Brzyzek bezpłatnie demontowali, a następnie montowali m.in. grzejniki, lampy, rzutnik i głośniki. Rusztowania rozebrała cała Rada Parafialna wraz z Janem Bizubem i Józefem Kalatą. Podziękowania należą się również strażakom za udostępnienie ekipie remontowej salki oraz wody, a także wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób włączyli się w przedsięwzięcie – podkreśla Józef Pietraszek
Jeszcze nowy ołtarz i odświeżone ławki
Choć zasadnicza część remontu jest już zakończona, przed parafią pozostało kilka ważnych prac. W czwartek 13 sierpnia zamontowany zostanie nowy kamienny ołtarz, który ufundował Mirosław Kaczmarczyk. Wykonała go firma Andrzeja Hełdaka. O świeży wygląd ławek zadba natomiast Jan Paluch wraz z rodziną.
Odbiór prac zaplanowano na 19 sierpnia. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, pierwsza od maja Msza św. w kościele parafialnym zostanie odprawiona już w ostatnią niedzielę sierpnia.
Na konsekrację nowego ołtarza trzeba będzie poczekać do przyszłego roku. Uroczystość planowana jest na 13 lutego 2027 r.
Po kilku miesiącach kościół św. Marcina odzyskał więc swój blask. I choć przy jego renowacji pracowali doświadczeni fachowcy, odnowiona świątynia jest również dziełem samych krempaszan – tych, którzy pomagali własnymi rękami, przekazywali materiały, zajmowali się sprawami organizacyjnymi i tych, którzy wsparli remont finansowo.


























































