Jesień wcale nie musi być smutna i ponura! Udowodniły to panie z Koła Gospodyń Wiejskich, które w sobotę 10 października zaprosiły mieszkańców na „Jesienne Posiady”. Było smacznie, wesoło i – jak na prawdziwe posiady przystało – swojsko i serdecznie!
W sobotni wieczór Wiejski Dom Kultury w Krempachach stał się miejscem wspólnego biesiadowania, rozmów, śpiewu i tańca. Gospodynie zadbały o to, by nikomu nie zabrakło ani dobrego jedzenia, ani dobrego humoru. Na uczestników czekały przygotowane przez nie smakołyki, ciepłe i zimne napoje, a przede wszystkim miła atmosfera.
Jedną z głównych atrakcji wieczoru była humorystyczna scenka w wykonaniu członkiń KGW, zatytułowana „Wyprać i wyrajbać to nie zafse znaci to samo”. Już sam tytuł, nawiązujący do spiskiej gwary, zapowiadał sporą dawkę humoru. I rzeczywiście – gospodynie po raz kolejny pokazały, że mają nie tylko talent kulinarny, ale również aktorski i niemałe poczucie humoru!
Nie zabrakło też wspólnego śpiewania i tańców. Jesienne Posiady stały się okazją do spotkania, oderwania się od codziennych obowiązków i spędzenia kilku godzin w dobrym towarzystwie.
Takie inicjatywy pokazują, jak ważną rolę w życiu wsi odgrywa Koło Gospodyń Wiejskich. To dzięki zaangażowaniu jego członkiń mieszkańcy mają okazję nie tylko dobrze się bawić, ale również pielęgnować lokalne tradycje, gwarę i zwyczaj wspólnego biesiadowania.
Brawa dla krempaskich gaździnek za pomysł, przygotowanie i organizację kolejnego udanego spotkania! Bo przecież jesienne wieczory najlepiej smakują w dobrym towarzystwie. A gdy do tego dołożyć odrobinę śmiechu, muzyki i swojskiego jadła – czego chcieć więcej?
Zdjęcia:Franciszek Pacyga
