Site icon Krempachy

Matki Boskiej Zielnej. Święto, które pachnie latem

Są takie święta, które przeżywa się nie tylko sercem, ale też wszystkimi zmysłami. Jednym z nich jest Matki Boskiej Zielnej. Za sprawą kolorowych bukietów i zapachu ziół unoszącego się w świątyni tego dnia kościół wygląda zupełnie inaczej. I jakby od razu inni stają się też ludzie – bardziej uśmiechnięci, pogodni i zwyczajnie szczęśliwsi.

15 sierpnia Kościół obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W polskiej tradycji święto to od wieków nosi jednak swojską i niezwykle obrazową nazwę Matki Boskiej Zielnej. Tego dnia Maryja, choć Wniebowzięta, wydaje się szczególnie bliska ziemi – pól, ogrodów i łąk, wszystkiego, co przez całe lato rosło, kwitło i dojrzewało.

Kościół pełen lata

Jest coś niezwykle pięknego w widoku ludzi zmierzających 15 sierpnia do kościoła z bukietami w rękach. Jedni niosą niewielkie wiązanki, inni całe naręcza kwiatów. Są w nich kłosy zbóż, trawy, zioła oraz kwiaty zerwane na łąkach i w przydomowych ogrodach. Dalie, mieczyki, słoneczniki, mięta, krwawnik, dziurawiec, macierzanka czy rumianek mieszają swoje kolory i zapachy.

Kiedy te wszystkie bukiety znajdą się już w kościele, świątynia nagle się zmienia. Jakby razem z nimi ktoś przyniósł przed ołtarz kawałek sierpniowej łąki, pola i ogrodu.

I chyba kwiaty naprawdę robią swoje. Ktoś się uśmiechnie, ktoś zerknie na bukiet sąsiadki, ktoś poprawi wystający kłos. Ludzie jakby z marszu stają się bardziej pogodni i uradowani. Jest jaśniej, weselej, bardziej odświętnie. Bez wielkich słów. Po prostu.

Kwiaty dla Maryi i podziękowanie za plony

Zwyczaj święcenia ziół i kwiatów w uroczystość Wniebowzięcia NMP ma wielowiekową tradycję. Nawiązuje m.in. do przekazów, według których apostołowie, przybywszy do grobu Maryi, zamiast Jej ciała znaleźli kwiaty i wonne zioła. Z czasem stały się one jednym z najbardziej charakterystycznych symboli tego dnia.

Ale przynoszenie bukietów do kościoła ma także inne znaczenie. Zioła, kwiaty i kłosy są przecież tym, co wydała ziemia. Ich poświęcenie jest więc gestem wdzięczności za plony, za lato i za wszystko, co udało się zebrać dzięki ludzkiej pracy, ale też słońcu, deszczowi i siłom natury, nad którymi człowiek nie ma władzy.

W tym obrazie swoje szczególne miejsce ma Maryja – cicha, pokorna i przyjmująca z ufnością to, co przynosi Bóg. Wniebowzięta, a jednocześnie w ludowej pobożności od pokoleń tak mocno związana z ziemią, urodzajem i codziennym życiem człowieka.

Bukiety przed ołtarzem

Tak było również dzisiaj w Krempachach. Na każdej Mszy św. ks. proboszcz święcił przyniesione do kościoła zioła, kwiaty i kłosy zbóż. Po błogosławieństwie wierni zabrali je do swoich domów – już nie tylko jako piękną sierpniową dekorację, ale również znak wdzięczności i Bożego błogosławieństwa.

I może właśnie dlatego Matki Boskiej Zielnej jest świętem tak lubianym. Tego dnia wiara nabiera kolorów. Pachnie miętą, polnymi ziołami, ogrodowymi kwiatami i dojrzewającym zbożem. Maryja – choć Wniebowzięta – staje się jakoś szczególnie bliska, obecna pośród tego, co dobrze znane z własnych pól, łąk i ogrodów. A przede wszystkim wśród tych wszystkich kwiatów ludzie wydają się trochę bardziej szczęśliwi. Twarze są pogodniejsze, uśmiech przychodzi łatwiej, a kościół pełen barw i zapachów nabiera wyjątkowego ciepła.

Jest to również dzień szczególnej wdzięczności za Cud nad Wisłą – zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej 1920 roku, które przypadło właśnie w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W polskiej tradycji ocalenie Ojczyzny przed bolszewicką nawałą mocno związano z opieką Maryi, dlatego 15 sierpnia wdzięczność za plony splata się także z wdzięcznością za wolność.

Bo może wcale nie potrzeba wielkich słów, żeby opisać Matkę Boską Zielną.

Kwiaty, zioła, Maryja i wdzięczność. A do tego trochę więcej radości niż zwykle.

Facebook Comments
Exit mobile version