Choć od samego rana pogoda nie napawała optymizmem, w Krempachach nikt na poważnie nie brał pod uwagę, że mogłoby zabraknąć procesji Bożego Ciała. I rzeczywiście – tradycji stało się zadość.
Czwartkowy poranek przywitał nas intensywnym deszczem. Przez kilka godzin lało niemal bez przerwy, a wielu z niepokojem spoglądało w niebo i śledziło prognozy. Jednak po godz. 11.00 deszcz wyraźnie osłabł i zamienił się jedynie w lekkie kropienie. To wystarczyło, byśmy – zgodnie z wieloletnią tradycją – wyszli na ulice naszej miejscowości.
Bo przecież najstarsi mieszkańcy Krempach nie pamiętają Bożego Ciała bez procesji.
Tegoroczna trasa była nieco inna niż zwykle. Wszystkie cztery ołtarze przygotowano przy ul. Na Równi. Pięknie udekorowane miejsca modlitwy stały się stacjami, przy których zatrzymywaliśmy się, by wysłuchać Ewangelii i wspólnie oddać cześć Najświętszemu Sakramentowi.
Jak co roku procesja była prawdziwym świadectwem przywiązania mieszkańców do wiary i lokalnej tradycji. Na jej czele niesiono obrazy, chorągwie i feretrony. W ich przygotowanie i niesienie zaangażowali się dorośli, młodzież oraz dzieci. Szczególnie pięknie prezentowały się dziewczynki i chłopcy ubrani w tradycyjne stroje spiskie. Nie zabrakło dzieci sypiących kwiatki przed Najświętszym Sakramentem oraz dzieci pierwszokomunijnych, które w białych strojach uczestniczyły w uroczystości. Całości wyjątkowego charakteru dodawała strażacka orkiestra dęta, która swoim graniem prowadziła wiernych od ołtarza do ołtarza.
Podczas homilii ks. proboszcz przypomniał o istocie święta Bożego Ciała. Mówił o prawdziwej obecności Jezusa Chrystusa w Eucharystii – w Jego Ciele i Krwi ukrytych pod postaciami chleba i wina. Zachęcał również, by nie zamykać Chrystusowi drzwi naszych serc, ale zawsze otwierać je szeroko, pozwalając Mu być obecnym w naszym codziennym życiu, rodzinach i podejmowanych decyzjach.
Patrząc na liczbę uczestników, zaangażowanie mieszkańców oraz pięknie przygotowaną oprawę uroczystości, można śmiało powiedzieć, że mimo porannych obaw wszystko udało się znakomicie. Deszcz nie był w stanie przeszkodzić w tym, co dla wielu pokoleń krempaszan jest czymś więcej niż tradycją – publicznym wyznaniem wiary i ważnym elementem naszej lokalnej tożsamości.
Dziękujemy wszystkim, którzy przygotowali ołtarze, zadbali o oprawę liturgiczną i muzyczną oraz włączyli się w organizację tegorocznej procesji. Dzięki Wam po raz kolejny mogliśmy wspólnie przeżyć jedno z najważniejszych świąt w roku kościelnym.
