Od początku maja w kościele parafialnym pw. św. Marcina trwają szeroko zakrojone prace renowacyjne. Wnętrze świątyni niemal całkowicie wypełniają rusztowania, a konserwatorzy krok po kroku przywracają zabytkowi dawny blask.
Podczas wizyty w świątyni o prowadzonych pracach opowiadał członek ekipy konserwatorskiej Mirosław Kafel z krakowskiej firmy Konserwacja Zabytków Antoniego Guzika. Jak wyjaśniał, obecny etap obejmuje przede wszystkim walkę z wilgocią oraz zabezpieczenie zabytkowych tynków i malowideł.
– Wszystkie te doły są odkute, będzie to traktowane antygrzybem, a potem będą kładzione nowe tynki – tłumaczył, wskazując na odsłonięte fragmenty ścian tuż ponad posadzką.
Konserwatorzy rozpoczęli od działań mających ograniczyć zawilgocenie murów. W ścianach wykonano otwory wentylacyjne, które mają zapewnić naturalny ruch powietrza.
– Chodzi o taką naturalną rekuperację. Tak samo zrobiliśmy w Niedzicy i tam się to sprawdziło – mówił Kafel.
Prace prowadzone są również wysoko pod sklepieniem. W miejscach pęknięć wykonywane są tzw. przeżyłowania, a tam, gdzie stary tynk odspaja się od ścian, konieczne będzie zastosowanie specjalnych „zastrzyków” wzmacniających i wypełniających.
– Zwłaszcza tam, gdzie są malowidła, ważne jest podklejenie starego tynku, żeby się trzymał – podkreślał konserwator.
Dopiero po zabezpieczeniu ścian i sklepień rozpocznie się etap odtwarzania kolorystyki oraz odnawiania dekoracji malarskich. Jak zapewniają wykonawcy, obecne malowidła zostaną zachowane i jedynie odświeżone. W trakcie badań nie odkryto bowiem starszych warstw polichromii.
Sporo pracy wymaga także kamieniarka. Przy drzwiach do zakrystii całkowicie odsłonięto kamienny portal, usuwając z niego kolejne warstwy farby.
– Portal został odkryty aż do kamienia. Zostanie punktowany i pozostanie w surowej postaci, bo wcześniejsze malowanie było wtórnym sposobem radzenia sobie z problemem – wyjaśniał Mirosław Kafel.
Podobne działania prowadzone są również w babińcu, gdzie odsłonięto kolejny kamienny portal. Ubytki znajdujące się około 80 centymetrów nad podłogą zostaną uzupełnione, natomiast sam portal pozostanie niepomalowany, eksponując naturalny kamień. Z babińca usunięto także stare siedzenia znajdujące się we wnękach. Te same odkucia i zabezpieczenia antygrzybowe prowadzone są również w kaplicy Grobu Pańskiego.
Renowację wykonuje czteroosobowa ekipa z Krakowa wspierana przez dwóch górali z Niedzicy. Sam Mirosław Kafel jest z wykształcenia malarzem, natomiast szef zespołu specjalizuje się w konserwacji zabytków.
– Tu potrzeby są dość duże, powierzchnie też są ogromne. Kościół na pewno tego wymagał. To już był ostatni dzwonek na taką renowację – zaznaczał.
Według konserwatora świątynia ma również duży potencjał turystyczny i warto byłoby szerzej udostępnić ją zwiedzającym.
– Ten kościół ma walory, choćby piękną wieżę – dodawał.
Całość prac ma potrwać około trzech do czterech miesięcy.
